Maj to miesiąc, w którym możemy cieszyć się bujnymi roślinami i ziołami. Pojawiają się już pierwsze sezonowe owoce i warzywa (takie prawdziwe rodzime – nie te co jadą do nas tysiące kilometrów zakonserwowane prze zepsuciem). Warto korzystać z dobrodziejstw natury zamiast kupować suplementy diety żeby podreperować zdrowie po zimie. Dużo zdrowiej i taniej. Dookoła nas rośnie mnóstwo zapomnianych roślin, które leczyły i wspomagały naszych pradziadków. Nie straciły na wartości tylko my o nich zapomnieliśmy, bo łatwiej pójść do apteki. Jeśli ktoś pyta mnie czy na prawdę wierzę w prozdrowotne działanie diety bogatej w zioła i dzikie rośliny jadalne odpowiadam, że najważniejsze jest ich podwójne działanie. Dlaczego podwójne? Przy drobnych dolegliwościach lepiej jest wypić herbatkę ziołową ale równie ważne (nie wiem czy nie ważniejsze) jest samodzielne zbieranie surowców. Przeciętna wyprawa po roślinki (np. las czy łąki z dala od pól uprawnych) to 2 -3 godzinny spacer – spalamy kcal, oddychamy świeżym powietrzem, leczymy dusze ze stresu, poprawiamy kondycję fizyczną. Dodaj do tego witaminy, sole mineralne i inne dobro roślinne i mamy kumulację 🙂 Drżyjcie koncerny farmaceutyczne! To nie jest żadna prywatna wojenka – po prostu lubię mieć wybór. Żeby jednak bezpiecznie korzystać z natury musimy nauczyć się prawidłowo oznaczać rośliny i nabyć umiejętności ich przetwarzania. To nie jest trudne, żadna sztuka magiczna. Trochę uwagi i cierpliwości, za to frajda olbrzymia. Do dzieła.

Pokrzywa. Powiecie najbardziej uciążliwy chwast. Jest to jednak wszechstronnie działająca roślina lecznicza. Najlepiej zbierać i przetwarzać ją właśnie w maju. Zawiera sole mineralne: wapń, fosfor, magnez, żelazo, mangan, krzem oraz witaminy A, C, B2 i K. Karotenoidy, flawonoidy, kwasy organiczne, histaminę, serotoninę, garbniki, lecytyna. Surowcem są liście i korzenie. Liście zbieramy przed kwitnieniem, korzenie i kłącza jesienią. Wyciągi z pokrzywy stosuje się przy schorzeniach dróg moczowych, schorzeniach wątroby i dróg żółciowych, zaburzeniach metabolicznych, stanach znużenia i wyczerpania, anemii, niedokrwistości, w początkowym stadium cukrzycy, chorobach reumatycznych i skórnych. Można ją używać jak szpinak, dodawać do sałatek i koktajli, gotować zupy. Sok z młodej pokrzywy to znana wiosenna kuracja odtruwająca. Warto się nią zainteresować chociaż parzy dłonie.

Mniszek lekarski. Dmuchawiec. Kolejny uciążliwy chwast. Materiałem jest korzeń, liście i kwiaty. Działa moczopędnie, żółciopędne, rozkurczająco, odtruwając, reguluje układ odpornościowy, poprawia trawienie, reguluje pracę wątroby. Wchodzi w skład wiosennych kuracji oczyszczających i witaminizujących. Można dodawać do sałatek (liście z krzaczków przed kwitnieniem), wyciskać soki, dodawać do zielonych koktajli. Z kwiatów robimy syrop, piwo i inne napoje.

Czosnaczek należy do rodziny kapustowatych. Rośnie wszędzie. Ma wyraźny lekko piekący smak z nutą czosnkową. Jest żółciopędny, obniża cholesterol, działa przeciwcukrzycowo, wspomaga działanie wątroby. Jest pyszny w sałatkach i jako duszona jarzynka, wzbogaca smak twarogów, sosów i past. Można ukręcić z niego pyszne pesto.

Podagrycznik jest tak pospolity, rośnie dosłownie wszędzie – jeśli spojrzycie na trawniki w parku czy choćby skrawek zieleni na pewno tam będzie. Dawniej doceniany jako warzywo, uprawiany w ogródkach i sprzedawany na targach. Od starożytności stosowano go w leczeniu chorób reumatycznych, rwy kulszowej i dny moczanowej – podagry (stąd nazwa). Ma działanie przeciwzapalne, lekko uspokajające, regulujące przemianę materii. Ma jeszcze jedną ważną zaletę – jest po prostu smaczny. Duszony, kiszony, w sałatkach, w koktajlach – warto go spróbować.

Bluszczyk kurdybanek jest malutki ale ma mocny, wyraźny smak. Świeżym warto doprawiać sałatki, pasty, sosy. Suszony jest świetny do mięs. Zbieramy całe ziele gdy pojawią się malutkie fioletowe kwiatuszki – wtedy jest najsmaczniejszy. Wzmacnia odporność organizmu i serce, reguluje przemianę materii, oczyszcza. Najlepsze okazy to te wybarwione do czerwieni, rosnące na słońcu.

Przytulia wonna rośnie całymi łanami w lesie. Wygląda tak charakterystycznie, że nie sposób jej pomylić. Działa antyskurczowo, wspomaga trawienie, uspokaja. Aromatyzuje się nią alkohole, napoje i słodycze. Najlepiej marzankę ususzyć wtedy wydobywa się jej charakterystyczny zapach podobny trochę do trawy żubrowej. W związku z tym, że zawiera kumarynę nie stosujemy jednorazowo większej dawki niż 2 łyżeczki suszu do zaparzania.

Komosa to bardzo stary, pospolity chwast. Nazywana jest też lebiodą, jarmuchą, łobodą, jarmużką. Zawiera witaminy A, B1, B2, C, mikroelementy, węglowodany, białko i tłuszcze. Na surowa jada się tylko młode roślinki (do 15 cm), starsze mogą mieć właściwości fotouczulające, dlatego należny je obgotować i odlać wodę. W smaku przypomina szpinak. Po II wojnie światowej zapomniana jak każde bieda – jedzenie. Najwyższy czas przywrócić ją do łask.

chwasty2 copy chwasty1 copy

ZUPA Z POKRZYWY, PODAGRYCZNIKA I KOMOSY

zupa_podagr

ZIELONE NALEŚNIKI

nalesniki_zielone

CZOSNACZKOWE PESTO Z PISTACJAMI

pesto_czosnaczek

Categories: Uncategorized, zielarskie

Add a Facebook Comment

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Najnowsze Przepisy

CHŁODNIK OGÓRKOWY Z RZODKIEWKĄ

Opublikowano cze - 6 - 2016

0 Komentarzy

GAZPACHO

Opublikowano cze - 6 - 2016

0 Komentarzy

TARTALETKI Z RABARBAREM I...

Opublikowano cze - 6 - 2016

0 Komentarzy

CRUMBLE Z RABARBAREM I...

Opublikowano cze - 6 - 2016

0 Komentarzy

Najnowsze Wpisy

UWAGA! KONKURS!

Posted on cze - 20 - 2016

0 Comment

TRUSKAWKA CZYLI POZIOMKA

Posted on cze - 19 - 2016

0 Comment

ZDROWIE W SMAKU –...

Posted on cze - 19 - 2016

0 Comment

Polecamy

  • Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów
  • Domain name search and availability check by PCNames.com.
  • Targ smaku
  • Durszlak.pl